Archiwum miesiąca Listopad, 2013

Work and travel, czyli wyjedź do pracy i zwiedź kraj

Podróże za granicę, przynajmniej w ostatnich czasach kojarzą się z wyjazdami w celach zarobkowych. Nie ma się czemu wcale dziwić, ponieważ nasz kraj nie oferuje dobrych zarobków dla naszych obywateli, a ponad to ściąga z nas ogromną ilość pieniędzy w podatkach. Jednak jak wyjechać za granicę, zarobić pieniądze i cieszyć się podróżowaniem i zwiedzaniem? Taką możliwość dają nam biura, oferując progtamy, które nazywają się work and travel.

 

Z angielskiego, ta nazwa oznacza pracę oraz podróże. Znaczy to tyle, że możemy wyjechać za granicę, głównie do Stanów Zjednoczonych Ameryki, czyli USA, po to, aby zarobić sobie pieniądze, a przy okazji pozwiedzać ciekawe miejsca w tym kraju, lecz nie tylko. Taka oferta trafia szczególnie do ludzi młodych, do studentów. Mogą oni dzięki temu poćwiczyć język, zarobić sobie na studiowanie oraz poznać masę bardzo ciekawych osób, które wyjechały w takim samym celu. Work and travel to świetna alternatywa dla zwykłych wyjazdów, które mogą okazać się przytłaczające.

Wakacyjne wyjazdy w nieznane

Wakacje to czas, gdy wszyscy zaczynają poszukiwać przygód, jak najlepiej – z dala od domu. Wtedy chętnie podróżujemy, decydując się na przeróżne środki lokomocji. Niektórzy próbują nawet zalet i wad autostopu, czyli zatrzymywania przygodnych kierowców z prośbą o podwiezienie do konkretnego miejsca lub po prostu „kawałek do przodu”. Podróże autostopem są fascynujące, jednak trzeba uważać, żeby nie wsiąść do auta z „podejrzanym” osobnikiem, bo różnie może się dziać. W większości przypadków na taką opcję decydują się osoby młode, lubiące przygody i wyzwania. Jeśli uda się w ten sposób przejechać parę kilometrów, można następnie wędrować przez pewien czas pieszo, lub też szukać wypoczynku – w zależności od tego, jak zostały zaprojektowane takie „traperskie” wakacje. Ludzie nieco starsi wolą zazwyczaj mieć wszystko uporządkowane i zapięte na przysłowiowy ostatni guzik, dlatego też będą wybierali najczęściej podróże od początku do końca zorganizowane (najczęściej dzięki biurom podróży lub innym podobnym instytucjom). Wtedy jednak muszą się liczyć z poniesieniem konkretnych kosztów – owszem, są oferty tańsze lub droższe, ale najczęściej przyjemność kosztuje. Można oszczędzać, decydując się wyłącznie na opcje last minute lub inne podobne, ale jeśli ktoś chce wypocząć w konkretnym czasie, musi brać oferty „jak leci”.

Podróże dzisiaj kosztują znacznie mniej niż kiedyś i wcale nie trzeba oszczędzać całe życie, by wybrać się np. do swojego wymarzonego miasta. Swobodni podróżnicy na wakacjach docierają do poszczególnych celów i etapów drogi w terminie optymalnym, przy czym nie odczuwają presji, jeśli na coś nie zdążą lub w danej godzinie nie „złapią” wymarzonego środka transportu. Nie ten, będzie inny. W ten sposób można poczuć prawdziwą radość ze swobodnego podróżowania i smak przygody, o który tak trudno w dzisiejszych czasach. Dobra organizacja wiele ułatwia, ale jest też bardzo sztywnym wyznacznikiem i wymusza pośpiech, powoduje stres i konieczność skupiania się na szczegółach takich jak np. miejsce i czas odjazdu autobusu.